Poznajemy wschód (cz. 5): Mielnik i Włodawa

Majówka zbliża się wielkimi krokami i chciałam w związku z tym powrócić do naszych doświadczeń z Podlasia i Polesia. Po klimatycznym noclegu w Dubiczach Cerkiewnych kierujemy się na Kleszczele, ale celem jest Góra Grabarka. Co do niedużej miejscowości, jakimi są Kleszczele, przyciąga niebieski dach cerkwi. To pod nią mieliśmy małą przerwę. Tuż przy niej jest charakterystyczny znak z barankiem i rokiem otrzymania praw miejskich. Zaciekawił mnie fakt, że  gdy miasto otrzymało kolejny przywilej jakim było posługiwanie się pieczęcią z herbem, czyli baranek z chorągwią i napisem „SIGILLUM CIVITATIS KLESZCZELOWIENSIS”.

Cerkiew Zaśnięcia Bogurodzicy, fot. M. Niedźwiedzki.

Największa atrakcja dnia jaką była Święta Góra Grabarka, to na pewno niecodzienny widok. Liczne krzyże zostawiane przez pielgrzymów robią niesamowite wrażenie. Panuje tu również interesująca atmosfera, gdy można się przejść wśród różnych krzyżów pokutnych.

Swą sławę zyskała, gdy w 1710 roku podczas epidemii cholery, jednemu starcowi zostało objawione we śnie, że ratunek znajdzie na pobliskim wzgórzu. Za nim poszli inni wierni, którzy przynieśli ze sobą krzyże pokutne. Modlili się,obmywali się i pili wodę z pobliskiego źródełka, które jest do dzisiejszego dnia. Według kronik siemiatyckich w tym czasie ponad 10 tysięcy ludzi zostało uratowane od choroby.

W podzięce powstała tutaj drewniana kapliczka Przemienienia Pańskiego, która obecnie została odbudowana po podpaleniu. Jeżeli ktoś chce doświadczyć tłumów pielgrzymów, to najwięcej prawosławnych pielgrzymów przybywa tutaj 18/19 sierpnia na święto Przemienia Pańskiego. Gdy my odwiedzaliśmy to miejsce, nie było tłumów turystów i na spokojnie można było przechadzać się.

Źródełko przy Grabarce, fot. M. Niedźwiedzki.

Po małym pogubieniu się w poszukiwaniu Koterki, burzowe chmury pogoniły nas do Mielnika. Puste drogi powiatowe, choć czasem utrudniające jazdę ciężarówki. W Mielniku podjechaliśmy na wzgórze pozamkowe obaczyć widok na Bug. Choć miasto to będzie kojarzyć mi się z białymi drogami. Gdyż jest tu kopalnia odkrywkowa kredy. Z ogólnie dostępnych informacji wynika, że wydobywają aż około 80 tys. ton rocznie (fiu fiu). A od niej ładny zjazd w kierunku centrum.

Panorama z wieży widokowej, fot. M. Niedźwiedzki.

Wzgórze zamkowe, niegdyś pełne atrakcji. Znajdował się tu gród z XI wieku. W późniejszych czasach również górny i dolny zamek. Po zamku ostało się tylko kilka kamieni polnych. Zamki zastąpiły gród, a te z kolei zostały spalone przez Szwedów i już nie zostały odbudowane. Jaka szkoda.

Ruiny kościoła na tzw. zamku niskim.

Widok na przełom Bugu z grodziska, fot. M. Niedźwiedzki. Aż czuję już ten zapach bzu 🙂

Mielnik to również darmowa przeprawa promem. Są dwie opcje Mielnik Przedmieście – Zabuże oraz Niemirów Gnojno. My skorzystaliśmy z pierwszej opcji, która jest dostępna w okresach cieplejszych. Po zacumowaniu w Zabużu udaliśmy się w poszukiwaniu nadrzecznej stanicy ZHP Gnojno. To był nasz cel na nocleg i to bardzo udany swoją drogą. Było gdzie się skryć od deszczu. W pobliżu było słychać odgłosy zwierzyny, którą przyciągała rzeka. W okolicy dodatkowo kolejny widok na Bug.

Przeprawa promowa, a prom w pełni załadowany. Dwa samochody i dwa rowery 😉 fot. M. Niedźwiedzki.

Bug o zachodzie.

Mapa Dubicze Cerkiewne – stanica Gnojno

Kolejnego dnia wita nas wypas krów na łąki, co wstrzymało nas w jeździe. Przez co lekko zaspani, zaskoczeni, patrzyliśmy na ten sielski obrazek. To także ostatnie, tak liczne bocianie gniazda. Z resztą skądś się wzięła trafna nazwa szlakiem bocianich gniazd. My tymczasem pedałujemy w kierunku Janowa Podlaskiego. Niestety wizytę w nim ograniczyliśmy do śniadania w parku i nie podjechaliśmy pod sławne stajnie.

Odrestaurowany Zamek Biskupi w Janowie Podlaskim, fot. M. Niedźwiedzki

Wiatr w twarz narasta, a kolejna dłuższa przerwa pojawiła się w uroczej Szwajcarii Podlaskiej. Ten rezerwat jest unikatowy w skali kraju. Stworzony przede wszystkim w celu ochrony starych drzewostanów. Jedynie pobieżnie cieszymy oczy tym co przyroda stworzyła. Nad zakolem Bugu można patrzeć jak zaczyna się tworzyć wąwóz. To urokliwe miejsce można odnaleźć przy miejscowości Neple, w okolicach pomnika radzieckiego czołg T-34. Nie da się go ominąć 😉

Tworzący się wąwozów. Za nim Bug i już Białoruś.

Po drodze również zajeżdżamy do Pratulina, żeby zobaczyć związany historycznie z unitami, Sanktuarium Męczenników Podlaskich.

Przy Sanktuarium, fot. M. Niedźwiedzki.

Przez Terespol szybko przejeżdżamy, choć z daleka już było widać ogromny Brześć. Aż szkoda, że nie da się do niego zajechać, choć to typowe przemysłowe miasto. Naszym pobliskim celem jest Kalwaria Kodeńska, przy której wita nas deszcz. Zabytkowy zespół zamkowy i dookoła zadbane ogrody robią wrażenie. Ciekawą budowlą na pewno jest Kościół Ducha Świętego, który jest jedną z pozostałości po zamku Sapiehów w XVI wieku.

Przed deszczem można się i w bramie kościoła schować, fot. M. Niedźwiedzki.

Jedziemy dalej, żeby jeszcze podziwiać zabytkowy zespół klasztoru prawosławnego w Jabłecznej. Niestety przez zakaz wjazdu rowerem, mamy możliwość tylko jego kopuły podziwiać. Choć równie ciekawą atrakcją jest pobliski dąb przyozdobiony darami wiernych.

Majestatyczny dąb przy prawosławnym klasztorze Św. Onufrego w Jabłecznej.

Pobliska kapliczka w Jabłecznej.

Po przerwie na obiad przy obfitej ulewie, jedziemy prędko w kierunku Włodawy. Tam tylko zaopatrujemy się w jedzenie na wieczór. Ponowne straszące prognozy sprawiają, że znajdujemy płatny nocleg z Okunince nad Jeziorem Białym. Tym razem droższy, ale o wyższym standardzie. Jest to dobre rozwiązanie, bo był to najdłuższy pokonany odcinek przez całą trasę.

Mapa Gnojno – Okuninka

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s